czwartek, 31 lipca 2014

BATONY SQUEEZY



Ostatnie dni były bardzo aktywne.
Będąc w domu skorzystałam z okazji i przetestowałam batony Squezzy. :) 

Jeśli chodzi o batony energetyczne dostałam je w dwóch smakach : wieloowocowy i o smaku coli. 

Wieloowocowy bardzo mi smakował, natomiast baton o smaku coli był dobry i było faktycznie czuć colę. :) 

Jeden baton zawiera 199kcal 









Batony spełniają swoje zadanie, dodają energii i siły na trening. 
Myślę, że zostanę im wierna :D 



Baton regeneracyjny w czekoladzie o smaku waniliowym. 


Wyglądem przypomina MilkyWay jednak smakiem już nie. ;) 
Smak średnio przypadł mi do gustu, czułam jakiś taki proszek momentami, nie był najgorszy, ale szału smakowo nie robi. ;) 



Baton zawiera 30% białka niezbędnego do regeneracji mięśni oraz 44% węglowodanów uzupełniających zbiorniki glikogenu.









Podsumowując : 


*Batony Squeezy mają poręczne opakowanie, więc bez problemu możemy je zjeść nawet w trakcie wysiłku
*Mają niską zawartość tłuszczu i są bogate w węglowodany
*Batoniki są duże - 50g
*Batony energetyczne nie zawierają laktozy
* Są dobre w smaku
*Zawierają naturalne składniki 




 

http://skarpetykompresyjne.pl/batony-energetyczne-c3727.html 




wtorek, 15 lipca 2014

BLACKROLL MED - moja opinia.




Jak wiecie od kwietnia borykała się z kontuzją. Wizyty u fizjoterapeuty, maści, przerwy w treningach niewiele pomagały. 





Postanowiłam więc zaopatrzyć się w rolkę Blackroll. 
Nie mogłam się doczekać, aż do mnie dojdzie przesyłka :D 
Pierwsze, drugie, trzecie rolowanie i moje łydki były w coraz lepszym stanie! 
W końcu mogłam biegać, ból znikał, a nogi dochodziły do siebie. 

Osobiście jestem rolką Blackroll zachwycona! 
Zabieram ją ze sobą na dłuższe wyjazdy, była już ze mną w Krakowie i Warszawie :) 








Co daje nam rolowanie? 

* zwiększa wydajność mięśni i łagodzi ich napięcie
* przyspiesza regenerację mięśni 
* poprawia krążenie krwi 
* mięśnie są bardziej rozluźnione przez to nasz trening jest efektywniejszy 
* zmniejsza cellulit ( nie oczekiwałam tego nawet! Jestem mega zdziwiona i zadowolona już myślałam, że nic mi nie pomoże, a tutaj niespodziewanie efekty !!!! :)))) )  



Co pisze o samej rolce producent ? 


"Blackroll to uniwersalne przyrządy do automasażu, łagodzenia napięcia i prewencji przed kontuzjami, które zmienią oblicze tradycyjnego treningu. Dopasowane indywidualnie do potrzeb i możliwości każdego użytkownika zwiększają wydajność organizmu, przyspieszają jego regenerację, a także poprawiają ogóle samopoczucie. Dedykowany nie tylko profesjonalnym sportowcom, ale wszystkim osobom zmagającym się z bólami przemęczeniowymi. "







Jedyny minus - cena. Jednak według mnie warto. 
Rolka zastąpi nam wizyty u fizjoterapeuty, będziemy mogli się rolować kiedy tylko odczujemy taką potrzebę. Nie jest to produkt jednorazowy, także posłuży nam przez długi okres czasu. Według mnie jest to dobra inwestycja. ;) 


Często spotyka się owe rolki na siłowni, więc jeśli ktoś ma możliwość przetestować - polecam! :) 







Mam dla Was niespodziankę - 10% zniżki na te wałki! :)
Wystarczy podać tajne hasło "Strong & Fit Women" przy składaniu zamówienia na sklep@blackroll.com.pl
Promocja obowiązuje do 26 lipca 2014 roku.





niedziela, 13 lipca 2014

NOCNA MANIACKA PIĄTKA



Start 11.07.2014 godz. 22
Dystans 5km




To był świetny bieg!

Świetna atmosfera, dobra organizacja, przyjazna trasa i fantastyczni kibice! Dobry doping!!!!






















Udało mi się wybiegać życiówkę 5km -  22m:44s














Międzyczasy :







Klasyfikacja :

K 8/206
K20 5/90
Open 84/444













Jestem podwójnie dumna, ponieważ mój brat z Moniką wzięli udział pierwszy raz w życiu w zawodach! Zaczęli biegać niedawno, a udało im się dobiec z ładnymi czasami, jestem mega dumna z nich ! :)



00:00:09 widać jak biegnę, 00:00:51 moja wypowiedź :) 




video




Co mi się podobało po biegu?
Posiłek! :) 


W końcu jakiś dobry posiłek po biegu :D Dostaliśmy grillowaną pierś z kurczaka - fakt faktem porcja maleńka i moja prawie zimna, ale sam fakt mi się podobał, mogłoby być takie jedzonko po każdym biegu :D i do tego piwo lub ja wybrałam sok z grejpfruta zimny  z kostkami lody :) yummy! :)

POLECAM BIEG!


środa, 2 lipca 2014

PODSUMOWANIE CZERWCA



Czerwiec zaczął się jak również i zakończył miłym pozytywnym akcentem w postaci biegów na dystansie 8km i zajęciu trzeciego oraz pierwszego miejsca :) 











W połowie miesiąca przebiegłam jeszcze półmaraton we Wrocławiu i zrobiłam nową życiówkę 1:51:37



Poznałam Ewelinę ( Fittoszka) i Michała ( SimplyRunner) :) 




Przebiegłam 151 km
Oprócz tego zaledwie 14 km przejechałam na rowerze, również ćwiczenia w domu na brzuch/pośladki/nogi/talię oraz cardio jednak tego nie zapisuję ;) 





Pracowałam nad zdrowym odżywianiem.
W końcu moja waga zaczęła spadać w dół i cm również.
Jednak skupiałam się na tym co widzę w lustrze, więc nie zmierzyłam się ani nie zważyłam, żeby mieć konkretne porównanie ;)













Zaczęłąm zamieniać sportowe rzeczy na bardziej kobiece ;) 



W końcu udało mi się zgadać na sesję zdjęciową :D





Rolowałam się do sukcesu :) żeby kontuzja w końcu odpuściła... 



Generalnie jak zawsze, a nawet jeszcze bardziej POZYTYWNIE !!!! :) 






LIPIEC BĘDZIE JESZCZE BARDZIEJ FANTASTYCZNY !!!!! :)))))




VI Bieg W Pogoni za Żubrem - Puszcza Niepołomicka


Start 29.06.2014 godzina 12:00
Dystans 8km (do wyboru był dystans 8km lub 15km)




Korzystając z okazji, że wybierałam się do Krakowa postanowiłam, że mogę pobiec również w jakimś biegu i przy okazji poznać osoby, z którymi mam od kilku miesięcy kontakt przez Internet :) 

8h w pociągu jakoś minęło, a na koniec podróży Panie z którymi jechałam, życzyły mi powodzenia na zawodach i sukcesów :D


Bieg był o 12, wyjechałyśmy odpowiednio wcześniej w miejsce, gdzie umówiłyśmy się z Michałem (Simply Runner), który zawiózł nas na miejsce zawodów :D



Odbieranie pakietów poszło sprawnie :)


Przed biegiem mieliśmy czas, żeby porozmawiać, poznać też innych biegaczy, bo Bartkowa koszulka MOCY przyciąga !!! :)








Rozgrzewka.. ustawienie się na linii startu i start! 



Na początku zakręt w prawo, lewo, trochę takie zamieszanie, duzo biegaczy, dopiero później na prostej się trochę rozluźniliśmy. ;)
Pogoda nie sprzyjała nam, ponieważ było podobno ponad 30 stopni!
Sama nie wiedziałam jak biec, trochę mi się nie chciało, bardzo dużo myślałam podczas tego biegu, nie mam pojęcia skąd ta nagła kumulacja myśli.
Trasa nie dla mnie, bo ja jestem miłośniczką asfaltu, ale od czasu do czasu mogę sobie pobiegać po bardziej hardcorowym terenie :)
Nie było łatwo, ale nie było też jakoś drastycznie ciężko, było tak w sam raz.
Na 4,6km spotkałam chłopaka, który przeszedł do marszu, jak to mam w zwyczaju musze motywować innych biegaczy, bo nie można się poddawać :) Tak też zrobilam, okazało się, że tez biegnie na 8km, więc powiedziałam, że biegniemy razem. Okazało się, że Damian też jest z Poznania, nie spodziewałam się tego, że jadąc tyle kilometrów na bieg, spotkam osobę z mojego miasta! :) Biegliśmy razem przez jakieś 2,5km potem Damian zwolnił i powiedział, że mam biec, bo on ma problemy z sercem i musi trochę zwolnić. ;) Jednak udało mi się zmotywować jeszcze jednego Pana. Wyprzedzając mnie powiedział "dziękuje" niestety nie udało mi się go dogonić, bo akurat biegłam za innym biegaczem, który mnie spowalniał, a nie było możliwości wyprzedzenia ;) Jednak nigdy nie mów nigdy, 600m przed meta udało mi się zmotywowanego biegacza dogonić, nie miałam sił już mówić głośno więc wyszeptałam, że jeszcze tylko 600m i damy radę :D 
Finisz jak zawsze bardzo mocny, niestety nie udało mi się tym razem złamać 40' wbiegłam na metę z czasem 40:12 :) Jestem zadowolona, bo nie wiedzialam jak pobiegnę z moimi łydkami. W ogóle jak patrzę biegłam w tempie 5:01 min/km trasa do łatwych nie należała, pogoda również nie sprzyjała, a mimo wszystko było dobrze. Skąd ta MOC? Już chyba wiem, to pewnie magia Bartkowej koszulki!!! :)

Ostatnie metry :) 


Dobiegłam jako 8 kobieta na 145.
W K18 byłam 5 na 54.
Byłam 1 Studentką na 16.
4 Studentem na 22.
Open 90 na 350.


Jak dla mnie wyniki imponujące :D
Skromnie mówiąc jestem zwyczajnie z siebie zadowolona. :) 
:D









 Dzięki batonikowi Agisko wyjątkowo miałam siły po biegu :D
+ mega dobry smak!





Dwie najlepsze Studentki :) 








Opłacało się jechać 500km żeby wziąć udział w tych zawodach, poznać wspaniałych ludzi, naładować się pozytywną energią i wrócić z pełną walizką wrażeń.




Natomiast do zdjęć będę jeszcze długo wracać.... :)


Z moją Siostrą :) <3





Bardzo fajne zawody, także polecam :)
Może w przyszłym roku uda mi się również pobiec, zobaczymy :)


Natomiast Kraków nocą jest piękny.....